czwartek, 28 lutego 2013

Naleśniki, domowe SPA + szkołaaa :(

Trochę z życia:
Siemacie. Wiem, dawno a nawet b. dawno nie pisałam... Ale to wszystko przez to, że przygotowywałam się do szkoły a 2 trzeba było korzystać z ost. chwil wolności. Hah, no i we wtorek byłam u Pati. Było genialnie. Usmażyłyśmy naleśniki, które wylądowały za oknem, bo z jednej strony były spalone a z drugiej surowe :P Masakra, ale jak to sie mówi do 3 razy sztuka. Andzi podobno smakowało ^^ Potem dałyśmy sobie spokój i zrobiłyśmy kanapki z Nutellą <3 Yummyyyy... ;* NO i najlepsze : domowe SPA, dostałyśmy ręczniki i szlafroki, w ofercie i naszym zamówieniu znalazły się: medytacja i wdychanie olejków eterycznych ( nie erotycznych xD), potem masaż gorącymi muszlami i nasmarowanie olejkami <3 Hmmm, jeszcze pedicure, masaż głowy i studio urody: makijaż i fryzury :) Nauczyłam się kręcić włosy za pomocą prostownicy. No i tak zakończyłyśmy pobyt u Pati. Było Megaaa, ja chcę jeszcze. ^^ Dobra, teraz zmywam się n tańce trzymajcie kciuki, a kiedyś może Wam powiem za co xD  NO i dziś 1 dzień szkoły po feriach... Nie było tak źle, dwie piątki na nowy semestr... Jest Ok.  Mój morał na dzisiejszy dzień: Dobra piątka nie jest zła :D Wiem pokręcone, bo moje.
Hahahaa. Wali mi. Okej kochani, do zobaczyska, Cukierkowa ♥
PS Przepraszam że bez przemyśleń ale nie mam dziś czasu zbytnio :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Taniec *.*

Trochę z życia:
No cóż, jestem wykończona po pierwszym dniu obozu tanecznego. Ale było warto. Może wreszcie stanie się coś na co już tak długo czekam. ^^ Nikuś, tak wiem jestem Ci dłużna :D Piszę, bo dawno nie było czegoś konkretnego. Muszę szybko to napisać, bo mama mnie goni sprzed kompa. Muszę jeszcze czytać Krzyżaków >.<
Temacik: 
A więc moja pasja to taniec, konkretnie towarzyski, ale lubię też czasem pofreestyle'ować. Obiecałam, że osoby niewtajemniczone trochę zapoznam no to do dzieła. Wpierw trochę od cioci Wikipedii:
Taniec towarzyski – forma rozrywki wywodząca się z tańców salonowych i zabaw ludowych, uprawiana od początku XX wieku. Poszczególne tańce różnią się pochodzeniem, charakterem, schematem ruchów i muzyką.
Taniec towarzyski to także dyscyplina zajmująca się tańcami wykonywanymi kiedyś na salach balowych, a obecnie na zawodach organizowanych przez Międzynarodowy Związek Tańców Towarzyskich. W Polsce: Polskie Towarzystwo Taneczne(PTT) i World Dance Poland (WDP).
 Rodzaje:
Tańce standardowe(ST): (kolejność jak na turniejach)
  • walc angielski
  • tango (dawniej taniec latynoamerykański)
  • walc wiedeński
  • foxtrot
  • quickstep
Tańce latynoamerykańskie(LA): (kolejność jak na turniejach)
  • samba
  • cha-cha
  •  rumba
  •  pasodoble(dawniej taniec standardowy)
  • jive
Taniec towarzyski nie jest dyscypliną olimpijską, ale zalicza się do tych najtrudniejszych. Jak większość dyscyplin posiada ścisłe zasady.
Tancerze mogą turniejowo rywalizować w trzech grupach: rekreacyjnych, hobby i sportowych. W grupach tych rywalizuje się w kategoriach wiekowych i klasach tanecznych (w grupach hobby kategorie).

Tyle chyba wystarczy dla wprowadzenia. Ja taniec towarzyski kocham i bez  niego żyć nie mogę.
Zdjęcia:

 
Standardzik - bardziej poważny i sztywny, ale do polubienia ^^

 Łacinka - w niej idzie się wyszaleć, pokazać uczucia.

Co do tańca to tyle. Miłego czytania życzę. :)
Bye, Cukierkowa :**

sobota, 16 lutego 2013

Przepraszać vs Wybaczać. :)

No hej. Nie podaliście wczoraj pomysłów więc napisałam ten na który wpadłam. Wczoraj już nie dałam rady bo goście przyszli. dzisiaj tak wcześnie, bo później idę na urodziny i znów nie byłoby czasu. :) No to wracając do tematu...
Wczoraj napisałam Wam post z przeprosinami i pomyślałam. Tak często o tym mówię, a jeszcze ani razu nie rozwinęłam tematu. No i mam! Co według Was jest prostsze: przepraszanie czy wybaczanie? Ja dość długo zastanawiałam się nad tym i mimo, że ostatecznie nie podjęłam pewnej decyzji, bo decyzje podejmujemy całe życie (To prawdopodobnie będzie jeden z najbliższych tematów ^^) to wydaje mi się że łatwiej jest przeprosić. Ja mam w tym wprawę, bo ja i moja przyjaciółka miałyśmy taki okres, że kłóciłyśmy się non stop i żadna z nas nie chciała ustąpić. No cóż mówiąc szczerze ostatecznie wolałam przeprosić i nie stracić przyjaciółki mimo, że mało do tego brakowało. Jeśli chodzi o wybaczanie, jest gorzej. Bardzo trudno jest od tak wybaczyć i o wszystkim zapomnieć powiedzmy, gdy nasza ukochana osoba nas zdradzi. Wylewamy morze łez i gdy w końcu tamta osoba przeprosi, wybaczamy tylko trochę, nie do końca. Trzymamy potem urazę przez bardzo długi okres, a i nasze zaufanie do bliskiej kiedyś osoby maleje. Oddalamy się od niej i przy następnym takim występku bardzo, ale to bardzo trudno nam wybaczyć i czasem najzwyczajniej tego nie robimy, bo jest to zbyt ciężkie. Dlatego czyjeś przeprosiny nie równają się z naszym wybaczeniem i na odwrót. Według tego rozumowania, moje stwierdzenie jest potwierdzone.
No i tyle, jeszcze obrazki: 





I tyle, myślę, że trochę demotywatorów nie zaszkodziło Wam :)
Dobra, ja już spadam na urodzinki cioci.
Kocham, Cukierkowa ;**

piątek, 15 lutego 2013

Minęliśmy 30 postów :D

Hej wszystkim. Tak bardzo Was przepraszam, że nie pisałam przez te 2 dni. Miałam temat, ale byłam chora i teoretycznie nadal jestem, ale już się lepiej czuję. Nienawidzę być chora :( Tak więc leżałam w łóżku przed telewizorem, a komputer był w drugim pokoju. Mimo, że jest to laptop nie mogę go przenosić, bo ma zepsute klapki :/ Dziś byłam u lekarza i zleciało. A tak w ogóle, wiecie, że to już 31 post? :D A więc ja mam takie postanowienie, żeby częściej do Was pisa9ć. Wy możecie odpowiadać na moje posty w komentarzach, ale jak się wstydzicie to prosz, piszcie na maila: cukierkowa9@gmail.com . A teraz gorsza wiadomość. Ten tydzień ferii dobiega końca, jeszcze tylko tydzień :(( Dla mnie w sumie w już w tą niedzielę się kończą, bo mam obóz. Dam radę. Dzisiaj szukałam trochę gazet, w których byłyby jakieś ładne wystroje. Mama na wiosnę chce mi zrobić remoncik :D W sumie faajnie.
 Teraz takie mini zdjątko przeprosinowe:


No nic, na razie tyle, zobaczę, jak będzie okej to jeszcze wieczorem napisze coś konkretnego, znaczy jakiś temat :P Może macie jakieś życzenia? Jak tak to piszcie ^^
Do miłego czytania. Bye, Cukierkowa ;**
PS Chyba właśnie wpadłam na pomysł jaki temat poruszyć, ale mimo wszystko piszcie swoje pomysły ^^

wtorek, 12 lutego 2013

Mali dorośli O.o

No i właśnie to jest odpowiedź na pytanie co będzie przeciwieństwem Dużych dzieci.A więc skoro duże dzieci to dorośli zachowujący się jak dzieci, to już wiecie kim będą mali dorośli. Mali dorośli to dzieci, które zachowują się jak dorośli. Nie przeżywają dzieciństwa, tylko za wszelką cenę chcą być już dorośli. Nie rozkoszują się każdą chwilą, nie dają się ubierać w dziecięce sukieneczki itd. Czasami można też powiedzieć stara maleńka. Bo zachowywanie się jak mali dorośli jest popularne nie tyle u chłopców co w dużej ilości u małych panieneczek.Mnie osobiście irytują takie zachowania, dajmy na to jak 9 latka zachowuje się i ubiera jak 20 latka. A potem wyrastają takie divy, które "zawsze" mają racje. Ja osobiście znam taką i to niejedną. Osobiście nie wiem jak się z tego wyleczyć, bo nigdy taka nie byłam i nie przystaję z takimi osobami. Wolę je omijać szerokim łukiem. Znam bliźniaczki które chodzą do 2 klasy podstawówki i myśl że wszystko im wolno. Przychodzą do szkoły w makijażu. Chodzą w butach na obcasach. W ogóle jak dla mnie Masakra jak na takie dzieci O.o Czasami myślę, że po prostu chcą zaimponować rówieśnikom, pokazać, że są od nich lepsze (co wcale nie jest zawsze prawdą). Nie wiem, co oni z tego wszystkiego mają. Nie mam najmniejszego pojęcia, jak można się bawić w tą całą maskaradę... Przecież z dzieciństwa trzeba korzystać ! Ono nie trwa wiecznie ludzie!
Taki cytat podsumowujący 2 ostatnie tematy: 
"Ludzie nudzą się najpierw dzieciństwem i śpieszą się bardzo, by dorosnąć, a gdy już się to stanie tęsknią, by znowu być dziećmi..."
Paolo Coelho
A teraz trochę fotografii, obrazujących "Małych dorosłych":


To są zdjęcia małych missek o ile się nie mylę, ale nie umiem znaleźć innych. Sami dobrze wiecie o co mi chodzi ;)
Mini notka z życia:
Dzisiaj byłam za na zakupach i coli razem z Pati. Było wyczepiście. Najlepiej zawsze jest pod koniec ♥ Jutro kościół, bo Środa Popielcowa (idę na 10 to muszę wcześnie wstać) , a potem do Patuś. Będzie domowe SPA, wybieg dla modelek i znająć życie rozniesiemy pokój :P Uwielbiam te nasze odpały, nie mogę się już doczekać. :3 A wy co będziecie robić jutro poza kościołem?
Na dzisiaj tyle. Podoba Wam się nowa część pt.: Mini notka z życia? Mam nadzieję, że tak :D To co w tym miesiącu dobijemy do 800 wyświetleń, nie?
Dobra, Kocham Was miśki, Cukierkowa ^^

poniedziałek, 11 lutego 2013

Duże dzieci... ?_?

Dawno nie pisałam, ale to dlatego, że byłam u cioci. Ale co do tematu. Nie wiem, czy od razu domyśliliście się o czym tak dokładnie napiszę. Otóż bardzo często w tych czasach spotykamy się z tzw. dużymi dziećmi. W większości dużymi dziećmi okazują się mężczyźni. Czasami w filmach słyszymy rozmowy koleżanek. Powiedzmy najczęściej z tego typu tekstem: Mam w sumie (np.) 3 dzieci: syna, córkę... i męża. Skąd biorą się tzw. duże dzieci? To proste. Najczęściej są to osoby, które kiedy były dziećmi nie korzystali z uroków tego eee... stanu? Dopiero kiedy już jest za późno na bycie dzieckiem i trzeba dorosnąć te osoby nieświadomie zachowują się jak dzieci, nie chcą dorastać. Wynikają z tego potem bardzo często kłopoty w rodzinie. Przychodzi czas na dziecko, a taka osoba, która sama jest nim gdzieś tam w środku, nie radzi sobie z sytuacją, powoli wycofuje się, przesypia trudny okres , dosłownie jak dziecko, tyle, że musi radzić sobie później ze wszystkim skutkami. Powstała seria odcinków programu rozrywkowego o tym właśnie tytule, a nawet film, krótkie opisy:
Program rozrywkowy - Jego głównymi bohaterami są dzieci w wieku 6-9 lat, które podpytywane przez Wojciecha Manna wypowiadają się na rozmaite, często bardzo trudne tematy. Wypowiedziom przysłuchują się specjalnie zaproszeni goście, którzy później ujawniają się przed dziećmi i odpowiadają na pytania.
Film - W weekend przypadający na święto 4 lipca, pięciu przyjaciół z dzieciństwa spotyka się po 30 latach, aby wziąć udział w pogrzebie ukochanego trenera koszykówki. Wraz z rodzinami zatrzymują się w domku nad jeziorem należącym do zmarłego trenera. Przyjaciele na nowo przeżywają szkolne czasy, nabijają się z siebie i usiłują pokazać dzieciom, że można się bawić tak jak za dawnych czasów.
To, że człowiek się starzeje, wcale nie oznacza, że tym samym dorośleje! Supergwiazdy komedii: Adam Sandler, Kevin James, Chris Rock, David Spade i Rob Schneider dają niesamowity i przezabawny popis swoich talentów, wcielając sie w role przyjaciół z dzieciństwa, którzy spotykają się po latach, by powspominać stare dobre czasy. Nie szkodzi, że obecnie są oni szanowanymi biznesmanami, mężami i ojcami.  Nic nie jest w stanie powstrzymać tych zdziecinniałych facetów przed zabawą. Twórcy "Klik i robisz, co chcesz" przedstawiają prześmieszny i ciepły film, który dowodzi, że w każdym mężczyźnie zawsze pozostaje coś z młodego chłopca.
Opis zasięgnięty z filmweb.pl
Zdjęcia:
Film :)

Charakterystyczne logo serialu ;>

A wy co myślicie o dużych dzieciach?
Na dzisiaj tyle. Jutro o odwrotnej sytuacji. Domyślacie się o czym mogę napisać? Dobra, do zobaczenia jutro.
Buziaki, Cukierkowa ♥

PS Śląskie pozdrawia wszystkie województwa, które muszą już chodzić do szkoły :P My dopiero zaczynamy i kończyć nie zamierzamy..  <RYM> :3

środa, 6 lutego 2013

2 dni do ferii :D

Hmmmm... Dzisiaj nie będę pisać jakiegoś konkretnego tematu. Rano byłam w szkole, mieliśmy wykład o Marihuanie <nudyyy> ale cóż...  Wróciłam, zjadłam coś, byłam na zakupach. Dzień jak co dzień, ale.... Potem piekłam z mamą faworki. Mmmmm... Pychotka. To cała moja kolacja . Uwielbiam. Jutro pora na pączusie, bo Tłusty Czwartek oczywiście, nie? Teraz idę wkuwać na fizykę. Muszę dostać 5. Uhhh, ala jest jeden plus. Jeszcze tylko 2 dni do ferii <3 Jutro pewnie wypadnie mi muzyka, bo pani chora więc tylko 5 lekcji, a w piąteczek 4. Luuziiik ^^ I Proszę Was jeszcze raz, obserwujcie ... Miałam dzisiaj załamanie, że tak Was malo było w ostatnie 3 dni. Proszę reklamujcie ten blog, bo wiele dla mnie znaczy. Brak czytelników = brak zapału do pracy=brak weny= zawieszenie/zamknięcie bloga. Na dzisiaj tyle. Kocham, Cukierkowa ;****

poniedziałek, 4 lutego 2013

Wieczorek z Marilyn ♥

Wczoraj trochę myślałam, co można, by dziś poruszyć. Przeglądałam w tym czasie bloga i mój wzrok padł na cytat Marilyn. Pomyślałam" Był wieczorek z Paolo to teraz może z M. Monroe?" Temat wydał mi się ciekawy i byłby dobrą odskocznią od tego co zawsze piszę. A więc zacznę:
Krótka biografia legendy światowego kina lat 50 i 60 : Marilyn Monroe, naprawdę nazywała się Norma Jean Beaker. Urodziła się 1 czerwca 1926 roku w Los Angeles. Nigdy nie poznała ojca, a matka zmarła kiedy miała 8 lat. 9-letnia Norma Jean została umieszczona w sierocińcu. Mając 16 lat wyszła za mąż po raz pierwszy. Jednak nie miała szczęścia do mężczyzn, ponieważ mężatką była 3 razy, ale nigdy nie byłą szczęśliwa. Pracowała jako lakierniczka, potem jako dziewczyna z okładki dla gazet żołnierskich. Od 1950 roku zaczęła się jej przygoda z Hollywood. Zagrała w "Pokusie", "Przystanku autobusowym" oraz w wielu innych. Zmarła 5 sierpnia 1962 roku. Okoliczności śmierci pozostały niewyjaśnione. Stwierdzono, że przedawkowała leki nasenne

A teraz najciekawsza część czyli myśli i sentencje gwiazdy:
"Kariera to piękna rzecz, ale nie można się do niej przytulić w zimną noc."
"Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy."
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza."
"Lepiej być nieszczęśliwą samemu, niż nieszczęśliwą z kimś innym."
To są 3 moje ulubione cytaty, z tych które znalazłam. Może wy wiecie coś jeszcze o Marilyn, coś ciekawego? Z chęcią ich posłucham, ponieważ interesuje mnie osoba Monroe. Teraz trochę zdjęć :)

Jedno z najcharakterystyczniejszych ujęć aktorki :)

Też znane :P Na zdjęciach zawsze wychodziła taka dumna, kobieca i dostojna nie uważacie? Ciekawe jaka była w życiu codziennym... 

Takie naturalne... ♥

 O Marilyn mówiono różne rzeczy, niektórzy autorzy pisali o niej książki np. książka pokazana na zdjęciu "Marilyn Żyć i umrzeć z miłości" Alfonso Signorini, ale nikt nie znał całej prawdy lepiej niż ona sama...

I na dzisiaj to już wszystko. Mam nadzieję, że dzisiejszy post Wam się podobał i myślę, że nadal będziecie tak licznie wchodzić. Do jutra, Kocham Was, Cukierkowa ;***

niedziela, 3 lutego 2013

Zwierzaki, czyli nauczyciele bezwarunkowej miłości :3

Sam temat dużo mówi. Określenie te przyszło mi do głowy wczoraj wieczorem. No bo kto lepiej potrafi kochać niż zwierzaki? Kto lepiej wie jak bezwarunkowo kochać. Bo jak to właściwie z tym jest? Do  określenia tego możemy użyć takich słów: Miłość tak po prostu ! Jak pozwolę sobie zacytować informacje znalezione na pewnej stronie: "Jest to najwyższa forma miłości.(...) Miłość bezwarunkowa, to miłość, która nie zna potrzeb, oczekiwań i zazdrości. To miłość, która stara się nikomu nie zaszkodzić, nikogo nie skrzywdzić. To miłość, która nie rani, ale goi, która nie dzieli, a łączy, która nie krzywdzi, ale naprawia krzywdy, która nigdy nie przynosi smutku, ale zawsze jest źródłem szczęścia i radości. Miłość taka gdy jest dawana, zawsze powraca w zwielokrotnionym natężeniu." Mówiąc szczerze lepiej bym tego nie opisała. Zwierzęta są najlepszymi jej nauczycielami. Znalazłam też taki fragment "Kup sobie psa. To jedyna miłość jaką możesz kupić za pieniądze." Nic nie może się równać z miłością zwierząt do ludzi. Przebywając ze zwierzętami uczymy się nie tylko miłości ale też wielu innych rzeczy. Uczymy się cierpliwości, wyrozumienia, lojalności - wierności, pomocności, czyli wszystkich cech charakteru jakie powinien posiadać najlepszy przyjaciel. Jeśli chcemy się tego nauczyć, zaopiekujmy się jakimś zwierzakiem i dajmy mu się pokochać. Nikt nie nauczy nas tego wszystkiego lepiej od nich.
Cytaty:
 "Lubię zwierzęta. Gdy mówisz do psa albo kota, nigdy nie każe Ci się zamknąć."
Marilyn Monroe   
„Podobno Bóg kocha człowieka bezwarunkową miłością. Jak na bezwarunkową miłość, to cholernie dużo tych warunków.”
 Jodi Picoult        

Trochę fotografii:


No i tyle na dziś. Liczę na Wasze opinie w komentarzach. Jeśli możesz przygarnij jakiegoś zwierzaka. Uwierz mi w ten sposób zdobędziesz najlepszego przyjaciela na wieczność. Otwórz się na ich cierpienie. Schroniska też się starają, ale to nigdy nie to samo co własny dom.

I tyle na dzisiaj. Obserwujcie ! Buziaki, może do końca miesiąca zdobędziemy 650 wyświetleń. Jak mi pomożecie to napewno się uda. Sama tego nie zrobię. Świetnie mi się z Wami ostatnio współpracuje. 
Buziaki, Cukierkowa ;***

sobota, 2 lutego 2013

Co nieco o asertywności ^^

Bo co to jest właściwie asertywność? Często słyszymy to słowo od rodziców, nauczycieli, koleżanek czy reszty rodziny. Czasem nawet od nieznajomych. Słyszymy je w twierdzeniu " Bądź asertywna !" Asertywność to wola do zachowania własnego zdania. Bo w sumie zadajmy sobie pytanie Czy na pewno jestem asertywna/asertywny? Czy potrafię wyrazić własną opinię nie pytając przedtem o to nikogo? Większość z nas ma z tym zdecydowanie problem. Ludzie! My po prostu musimy z tym walczyć. Często podporządkowujemy się opinii innych, nawet jeśli się z tym nie zgadzamy, a w wielu przypadkach tak bywa. Jeśli ktoś nas o coś pyta nie bójmy się powiedzieć tego co myślimy. Uwierzcie mi to naprawdę pomaga. Robi się nam lżej na duszy i automatycznie nie myślimy o tym tak dużo i nie stresujemy się niepotrzebnie z tego powodu. Zapominamy o tym i żyjemy dalej. Nie wypominamy sobie błędów. Nie robimy niczego wbrew sobie. Podam taki przykład, ale to tylko przykład:
"Dajmy na to Jola mówi do Kaśki:
- Ale ta Metallica jest super. Muszę iść na ich koncert !- podczas gdy Kasia myśli sobie: Nienawidzę Metallici. Ale przez brak chęci wyrażenia własnego zdania mówi:
- NO, są super. Też bym chciała. - I tu nagle zaczynają się kłopoty:
- Serio tak uważasz? Ja mam dwa bilety na ich koncert w tą sobote, skoro ich lubisz to jeden ci odstąpię !
I w tym momencie Kasia zaczyna się stresować i myśleć jak wybrnąć z głupiej sytuacji i nie zrobić czegoś na co nie ma ochoty. W końcu ostatecznie mówi " Tsaa. Pójdziemyy... Dzięki ..." Kasia jest zła na siebie, bo musi zrobić coś czego nie chce. "
 To był taki tylko przykład wymyślony na poczekaniu, ale naprawdę tak kończy się każda tego typu historia z brakiem asertywności. Strasznie się stresujemy i przez głupi wstyd i brak własnego zdania dusza zaczyna umierać i powoli zamykamy się w sobie. Jak jest osoba asertywna, która nie ma z tym problemu?
 Osoba asertywna ma jasno określony cel i potrafi kontrolować własne emocje, nie poddaje się łatwo manipulacjom i naciskom emocjonalnym innych osób.

Pamiętajmy ! Bądźmy asertywni, nie pozwólmy duszy umrzeć !

A wy co myślicie o asertywności? Zapraszam do dzielenia się opinią w komentarzach jak poprzednio.
I tak organizacyjnie, dziękuję za:
- 516 wyświetleń
- 8 komentarzy w ostatnim poście
- aż 7 obserwatorów xD
Dziękuję Wam ! Jesteście wielcy ;* I zapraszam resztę do obserwacji bloga. Kocham Was, Cukierkowa ♥

piątek, 1 lutego 2013

Tolerancja i jej brak ;>

Jak już zauważyliście w temacie dzisiaj trochę o wzajemnej tolerancji. Ostatnio coraz częściej spotykamy nietolerancyjnych ludzi. Gdziekolwiek nie spojrzymy - ten sam problem. W sejmach, sądach, kościele, szkole, pracy, w parku, w internecie. W ostatnich miesiącach właśnie poprzez wzajemną nietolerancję coraz częściej między politykami, na wizji dochodzi do widocznych dla nas sporów i kłótni.Czemu niektórzy z nas nie umieją zaakceptować ludzi troszkę innych? Coraz częściej wyśmiewają się z ludzi o innym kolorze skóry, o innej kulturze, innej wierze, innej orientacji seksualnej, innym sposobie ubierania się, a nawet ostatnio dobiegły mnie słuchy o wyśmiewaniu się z powodu innego koloru włosów ! To już się robi nie tyle śmieszne, co skandaliczne. Ostatnio się trochę zastanawiałam nad logiką tych ludzi i tak sobie pomyślałam, że to może mieć może jakieś podłoże emocjonalne. Może to być kwestia złego wychowania, problemów w domu czy w szkole. Tacy ludzie po prostu próbują wyładować się na innych. Ale co gorsze, to nie musi być koniecznie kwestia problemów. Niektórzy wyśmiewają się tylko dla szpanu, lub robią to co robi kolega/koleżanka. Może warto najpierw się nad tym zastanowić? Jest to mini apel do ludzi którzy nie tolerują innych tak po prostu. Pamiętajcie Ci niby "inni" też są ludźmi ! Mają dusze i serce czasem nawet większe i piękniejsze niż wszyscy pozostali. Oni też potrafią kochać, rozumieć, pomagać. Trzeba tylko dać im szansę i włączyć do grona pozostałych znajomych. Nie wytykać ich palcem. Mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodziło.  

 Teraz trochę zdjęć z "troszkę innymi" ludźmi :) :

Anka z "Przystań" - ubiera się inaczej niż jej koleżanki

A wy co myślicie o tolerancji? Podobało Wam się?
 
Do zobaczenia może jutro, Wasza Cukierkowa ;*** ♥